Zakażenie – cichy zabójca.

Czym jest zakażenie?

Zakażenie definiujemy jako zmiany miejscowe albo ogólne związane z niepożądaną reakcją organizmu na drobnoustroje lub ich toksyny.

Zakażenia szpitalne.

O zakażeniach szpitalnych wiele osób słyszało ale nie każdy zdaje sobie sprawę, że stanowią bardzo poważny problem w szpitalach. Bakterie, wirusy i grzyby to zabójcze drobnoustroje, które otaczają nas w życiu codziennym i zupełnie są dla nas nieszkodliwe, wygrywają jednak ze zdrowiem pacjentów w szpitalach. Z tego powodu na szpitalach spoczywa duża odpowiedzialność za profilaktykę i stosowanie odpowiednich środków celem zapobiegania zakażeniom szpitalnym. Nie oznacza to jednak, że szpitale nie ponoszą odpowiedzialności za zakażenia pozaszpitalne. Ten drugi przypadek opiszę w dalszej części odnoszącej się do zakażeń nabytych poza szpitalem.

Jak definiuje się zakażenie szpitalne?

Zakażenie szpitalne to takie zakażenie, które zostało nabyte w danym szpitalu. Warunkiem uznania zakażenia za zakażenie szpitalne jest fakt, że zakażenie nie występowało w momencie przyjęcia do szpitala lub pojawiło się w okresie krótszym niż okres 48 godzin od chwili przyjęcia pacjenta do szpitala. Po 48 godzinach zakażenie uznać należy za nabyte w szpitalu.

Za co odpowiada szpital?

a/ Szpital odpowiadać może za zakażenie szpitalne (na podstawie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta wystarczy sam fakt wystąpienia zakażenia szpitalnego -max. kwota 100 tys. PLN),

b/ za skutek wywołany zakażeniem szpitalnym na podstawie przepisów kodeksu cywilnego. W tym drugim przypadku nie wystarczy sam fakt zakażenia, lecz musi wystąpić skutek w postaci wystąpienia szkody materialnej lub niematerialnej.

Pomijam rozważania dotyczące odpowiedzialności na gruncie prawa karnego.

Sam fakt zakażenia w szpitalu nie powoduje roszczeń wynikających z przepisów kodeksu cywilnego, jeśli nie wystąpią żadne konsekwencje w postaci szkody.

W dalszej części pominę sytuację opisaną w pkt a/, bo samo potwierdzenie zdarzenia medycznego w postaci zakażenia szpitalnego przez Wojewódzką Komisję do spraw Orzekania o Zdarzeniach Medycznych, nie wymaga niczego więcej.

Omówię odpowiedzialność wynikającą z kodeksu cywilnego, która daje dużo większe możliwości uzyskania odszkodowania ale wymaga wykazania dodatkowych (poza zakażeniem szpitalnym) przesłanek takich jak:

aa/ wykazanie zawinionego działania (wina),

bb/ wykazanie wielkości szkody.

Mamy więc w tym przypadku następujące elementy: zakażenie szpitalne, winę i szkodę. Wszystkie te elementy są ściśle powiązane. Zakażenie szpitalne jak już wskazywałem jest dosyć proste do wykazania bądź podważenia. Aby uwolnić się od tego zarzutu szpital musi wykazać, że pacjent przyszedł do szpitala z zakażeniem lub zakażenie pojawiło się wcześniej niż przed 48 godziną od przyjęcia. Jeśli to nie zostanie wykazane (brak w dokumentacji medycznej potwierdzającej te okoliczności) to zakażenie jest szpitalne ale musimy teraz wykazać następny element – winę. Wina kojarzy się z działaniami ludzkimi. Jednakże w przypadku zakażeń trudno wskazać sprawcę i przypisać mu winę, dlatego też poszkodowany pacjent zwolniony jest z konieczności poszukiwania konkretnego sprawcy i obowiązku przypisania mu winy. W tym przypadku przyjmuje się więc istnienie winy tzw. organizacyjnej. Co to jest wina organizacyjna? Jest to zaniedbanie związane z wadliwą organizacją procesu udzielania świadczeń zdrowotnych. Udowodnienie takiej winy bywa dość kłopotliwe dla niedoświadczonych i nie obeznanych z praktyką medyczną osób. Wystarczy jednak poobserwować zachowanie personelu. Czy personel zakłada rękawiczki przy pacjencie i zmienia je do kolejnych czynności? W jakiej kolejności wykonuje te czynności? Czy separuje się chorych z zakażeniami? Resztę rzeczy wyczytamy z dokumentów odpowiadając sobie na pytanie czy właściwie stosowany jest schemat postępowania opierający się o sekwencję: zabezpieczenie przedoperacyjne, diagnoza kliniczna, badanie laboratoryjne, podanie antybiotyku, wynik i korekta antybiotykoterapii. Niewłaściwe praktyki zachowania się personelu i udowodniony na podstawie dokumentacji wadliwy schemat sekwencji postępowania przesądzać będzie o możliwości uznania winy, chociaż trudno wskazać co konkretnie które działanie uznać można za zawinione spowodowanie zakażenia.

Mamy więc zdefiniowane zakażenie szpitalne, winę a teraz ostatni element – szkoda. O szkodzie będę pisał w innym miejscu, tu jednak wskażę, że szkoda może przybierać postać materialnej i niematerialnej. Pierwsza to faktycznie poniesione wydatki na usunięcie skutków szkody a drugie to krzywda (element subiektywny). I tu można i należy wskazać, że jeśli w wyniku zakażenia szpitalnego nie doszło do uszczerbku na zdrowiu ani strat finansowych, bo szybko problem usunięto poprzez zastosowanie właściwego leku, to odszkodowanie nie będzie należne. Jeśli natomiast pobyt w szpitalu się wydłuży, pacjent będzie cierpiał z powodu bólu i innych dolegliwości to mamy do czynienia ze szkodą czyli ostatnim elementem uzasadniającym roszczenie pacjenta. Na koniec tej części zaznaczę, że podział na zakażenia endogenne (z własnej flory) lub egzogenne (nabyte z zewnątrz) nie ma znaczenia. To że u pacjenta wystąpiło zakażenie spowodowane własnymi bakteriami nie ma znaczenia. Definicja zakażenia szpitalnego nie rozróżnia skąd pochodzą bakterie. Bakterie mogą pochodzić z flory pacjenta i powodować zakażenie szpitalne ponieważ zastosowano np. niewłaściwe obłożenie (kiedyś korzystano z folii podczas zabiegów operacyjnych co namnażało bakterie), brak zabezpieczenia antybiotykowego itd. W każdym z tych przypadków można mówić o zawinieniu polegającym na nieprzestrzeganiu zasad i standardów. Zakażenie egzogenne to zakażenie przekazane z zewnątrz. W szpitalach pochodzi najczęściej od personelu lub z przedmiotów (łóżka, szafki, sprzęt itd.). Drogi infekcji pacjent nie musi więc wskazywać ważne jest że powstało zakażenie szpitalne zdefiniowane tak jak na wstępie, czyli stwierdzone dopiero po 48 godzinach od przyjęcia do szpitala.

Zakażenia pozaszpitalne.

Termin „zakażenie” zdefiniowałem na początku wpisu. Tam wskazałem, że pojęcie to definiujemy jako zmiany miejscowe albo ogólne związane z niepożądaną reakcją organizmu na drobnoustroje lub ich toksyny.

Natomiast słowo „pozaszpitalne” oznacza wszystkie rodzaje zakażeń które nie pochodzą z danego szpitala.

Z faktu jednak, że zakażenie jest pozaszpitalne nie wynika brak odpowiedzialności szpitala. W tym przypadku jednak pojawia się brak możliwości wydania orzeczenia w trybie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

Zestawiając zakażenia szpitalne z pozaszpitalnymi należy zauważyć, że nie występują  różnice odnoszące się do samej odpowiedzialności cywilnej za skutek. Zarówno za zakażenia szpitalne jak też pozaszpitalne odpowiada szpital w którym pacjent przebywa. Nie jest bowiem ważne źródło przyczyny choroby, ważne jest jak się chorobę leczy i czy nie popełnia się błędów.

W praktyce występują sytuacje gdy pacjent leczony jest w kilku szpitalach. Tytułem przykładu można wskazać typowy stan faktyczny.

W szpitalu A doszło do zawinionego zakażenia pacjenta i rozwoju biofilmu w ranie pooperacyjnej. Błędy w antybiotykoterapii doprowadziły do uodpornienia bakterii. Pacjent, jak to się pisze w epikryzie cyt.” Stanie dobrym wypisany do domu”, następnego dnia trafia znowu do szpitala ale innego (szpital B). W takim przypadku mamy od czynienia z zakażeniem pozaszpitalnym z perspektywy szpitala B. W tym szpitalu np. lekarze nie radzą sobie z leczeniem, robiąc wszystko co w ich mocy zgodnie z zasadami wiedzy medycznej. Kto poniesie odpowiedzialność za chorobę pacjenta lub amputację albo zgon? Odpowiedź jest prosta szpital A bo on doprowadził do skutku polegającego na tym, że pacjentowi nie można pomóc. Jednakże jeśli udowodnionym zostanie, że szpital B nie zajmował się pacjentem lub stosował błędne leczenie, a skutku można było uniknąć, to szpital B poniesie odpowiedzialność za zakażenie pozaszpitalne (z jego perspektywy). Zakażenia pozaszpitalne niesłusznie są uważane są więc za przesłankę zwalniającą z odpowiedzialności z samego faktu nabycia zakażenia poza szpitalem.