Koronawirus a odpowiedzialność za błędy medyczne.

Nagłówki w dzisiejszych wiadomościach wskazują na bardzo nerwową sytuację w szpitalach, które rząd wyznaczył do leczenia zarażonych. Części lekarzy nie podoba się to, że nadal wykonywane są tam np. operacje innych pacjentów. To musi rodzić zwiększone ryzyko odpowiedzialności za błędy i bynajmniej nie będzie podstawy do tego by się od nich zwolnić usprawiedliwiając to stanem wyższej konieczności. Takie przypadki też będą i mogą dotyczyć zabiegów ze wskazań nagłych.
Z kolei inni lekarze przekonują, że ich placówki powinny zostać wykreślone z listy specszpitali, bo nie są gotowe na przyjęcie zakażonych koronawirusem, a co za tym idzie nie realizują swoich podstawowych funkcji do których zostały powołane.
Problem jest również w tych szpitalach, które nie zostały wyznaczone do leczenia zarażonych. Personel zachowuje się nerwowo i z byle powodu odsyła do szpitali zakaźnych. Nawet kobiety w ciąży zagrożonej odsyłane są (oczywiście bez badania wstępnego i bez transportu) do innych szpitali, po to by za chwilę znowu wrócić do tego samego szpitala.
Takie postępowanie narusza nie tylko prawo pacjenta ( w tym także zbiorowe prawa), lecz rodzi odpowiedzialność za wszelkie skutki opóźnionej diagnostyki, leczenia oraz opieki. Spowoduje to wysyp roszczeń odszkodowawczych na niespotykaną skalę.
Widać, że system zdrowia w Polsce całkowicie upadł i to przy niespełna 150 chorych (wiadomość z dziś przed południem). Co będzie przy 1500 chorych? Wskaźnik zakaźności koronowirusa to około dwa, dwa i pół. Oficjalnie nie zwiększono go do czterech. Krótko mówiąc: średnio jeden chory na koronawirusa zaraża dwie, trzy osoby. Takie są aktualne obliczenia. Matematyka jest bezlitosna.
Szykują się tysiące, a może nawet dziesiątki tysięcy pozwów ze strony osób pokrzywdzonych, które za chwilę zaczną się zastanawiać nad dochodzeniem roszczeń.
Nie przesądzając kwestii, kto ponosić będzie odpowiedzialność za szkody, zauważyć należy, że oprócz klasycznych podstaw odpowiedzialności cywilnej opartej o odpowiedzialność za zawinione działania personelu i szpitali (art. 415 kc i art. 430 kc), w tej konkretnej sytuacji, z jaką mamy do czynienia, rozważyć należy odpowiedzialność skarbu państwa za szkodę wyrządzoną za niezgodne z prawem działanie przez władzę publiczną na podstawie art. 417 par. 1 kc.
Nawet gdyby zarzutu naruszenia prawa nie dało się podnieść wobec działań lub zaniechań po stronie władzy publicznej, to istnieje podstawa odpowiedzialności Skarbu Państwa za działania zgodne z prawem, lecz wyrządzające szkodę (art. 4172 kc). Jest to daleko idąca odpowiedzialność, ponieważ oparta została o zasadę słuszności.
Przyczyn i uzasadnienia podstawy odpowiedzialności zaczną niedługo poszukiwać prawnicy. Już dziś jednak należy pamiętać o tym, że krzywda wyrządzona pacjentom nawet w warunkach nadzwyczajnych, nie znajduje uzasadnienia dla zwolnienia Skarbu Państwa z odpowiedzialności.