Czy szpitale trują lekami?

Pytanie na pozór niemądre, jednak, jeśli jednak przyjrzeć się dokładniej tematyce leków, widać niemały problem. O lekach pisałem już na blogu, tu jednak jeszcze raz poruszę ten problem. W Polsce nie prowadzi się statystyk otrucia lekiem. Moje podejrzenia zawsze budzą zgony, lub trwały rozstrój zdrowia z przyczyn nieznanych. Leki są produktem niebezpiecznym, jeśli nie podlegają ścisłej kontroli. Niestety, w szpitalach NIE MA nad nimi nadzoru.

Często na oddziałach paliatywnych widziałem rzecz która nie powinna mieć miejsca. Z uwagi na stan i wiek chorych leki się kruszy w moździerzu. Jak wyglądają moździerze? Różnie, często drewniane (nasiąkają chemią) i co do zasady nie myte. Mieszają się tam różne składy chemiczne, ale kogo to interesuje? Inny problem to przechowywanie leków.

Leki przechowywane są często w warunkach, które zmieniają ich właściwości chemiczne. Mieszane są z innymi lekami a w tych warunkach to prowadzi do ciężkich powikłań. Brak nadzoru nad lekiem zaczyna się już na etapie wyjścia leku z apteki. Leki wydawane są z apteki szpitalnej do oddziału i tu następuje zacieranie się identyfikacji leku. Lek na oddziale podawany jest bez sprawdzania serii a często również daty ważności. Przyglądając się pracy personelu widać, że najpierw wyciągany jest lek z szafy i wkładany do kieliszka, a dopiero po kilku godzinach „odklikiwany” w systemie informatycznym HIS jako rozchód. Co to powoduje w rzeczywistości? Nie ma możliwości, aby personel pamiętał, jaką serię podał parę godzin wcześniej (o ile w ogóle sprawdzał), więc ze stanu apteczki personel ściąga przypadkową serię leku, klikając wykonanie zlecenia. Co więcej, w niektórych systemach informatycznych wykonanie zlecenia potwierdza się jedną operacją wykonania wszystkich podań a system ściąga leki według schematu np. najwcześniejsze serie zarejestrowane w systemie. A co, jeśli pielęgniarka nie poda leku lub poda lek inny? W systemie informatycznym nie zobaczymy tego błędu, ponieważ pielęgniarka kliknie wykonanie zlecenia i w komputerze wszystko się zgadza. Zlecenie=wykonanie. I tu dochodzimy do sedna problemu. Szpitale nie prowadzą rzeczywistej ewidencji podań. Dane w dokumentacji medycznej nie zgadzają się z rzeczywistymi podaniami. Występują nie tylko pomyłki serii, ale również pomyłki w zakresie ilości (o czym świadczą remanenty oddziałowe) oraz pomyłki w zakresie rodzaju leku. Chociaż w samej dokumentacji wszystko się zgadza, ponieważ lekarz zlecił a pielęgniarka potwierdziła wykonanie, to w rzeczywistości bardzo często nic się nie zgadza. Kolejna istotna kwestia to leki fałszywe, które stanowią problem w całej Europie. W Polsce jednak problemu nie ma – jak zwykle statystycznie. Co oznacza lek fałszywy? O tym napiszę w kolejnym artykule.